Idzie wiosna, idą zmiany!

Do kalndarzowej wiosny wciąż kilka dni, ale jest już ciepło i przede wszystkim słonecznie! Dla nas ta wiosna niesie duże zmiany - Michałek został prawie oficjalnie przedszkolakiem! (Jeszcze tylko ktoś tam "u góry" musi to zatwierdzić i przesłać nam plik dokumentów do wypełnienia, ale to w zasadzie formalność).

Z dumą mogę powiedzieć, że Michaś pobiegł w podskokach już pierwszego dnia na zajęcia i do przedszkola zbiera się chętnie, więc ominęły  nas (mam nadzieję) płacze i inne atrakcje związane z zostawaniem w przedszkolu bez rodziców, a bardzo się tego obawiałam. Ba! Nawet po 3 dniach nasz Syn zażyczył sobie kołderkę i podusię, bo chce spać z dziećmi ;) (Z początku odbieraliśmy go po obiedzie).

A co robi szyjąca matka, której pociecha rozpocz siada do maszyny i szyje ;) Kołderkę i poduszkę uszyłam na szybko w jeden dzień, nawet nie załapały się na pamiątkowe zdjęcie ;) Poszyłam też trochę nowych spodni, bo coraz więcej "wody w piwnicy" mieliśmy ;) i kilka nowych bluzek, na razie z długim rękawkiem.

Co prawda w naszym przedszkolu obowiązują mundurki, ale jeszcze nie mamy swojego, więc korzystam póki mogę i stroję Michałka na tyle, na ile da się stroić chłopca (tak żeby czuł się komfortowo i swobodnie).

Na pierwszy ogień pokażę ostatni zestawik, który zaliczył już chrzest bojowy w postaci kontaktu z barszczem ukraińskim ;)

Mam nadzieję, że bluzka się dopierze, bo plamki są niewielkie ;) Longsleeva uszyłam z cienkiej dresówki pętelkowej, spodnie to też pętelka.Ponieważ szyłam na szybko, to nie ukrywałam szwu na karku, ale jednak powinnam to robić ;) Wykrój pochodzi z Ottobre, w oryginale rękawe ma długość 3/4, ale przedłużyłam go do pełnej długości.

Dół i rękawy podwinięte i przeszyte moim ulubionym ściegiem ozdobnym. Używam czasem innych, ale ten podoba mi się najbardziej.

Spodnie też z Ottobre, tylko zwęziłam dość mocno nogawki (w oryginale nad ściągaczem robią się takie"bombki" z nogawek, za którymi nie przepadam)

W bocznych szwach obowiązkowy element - kieszenie. Ostatnio moje dziecko mnie uświadomiło, że nawet piżama powinna mieć kieszenie ;) Także szyję spodnie wyłącznie z kieszeniami.

I na sam koniec kiepskie zdjęcie na modelu, chwilę przed wyjściem z domu. Później już nie nadawał się do fotografowania ;)

A wasze pociechy poszły chętnie do przedszkola/żłobka czy płakały z początku przy rozstaniach? Może to mit z tym płaczem? ;)