"Męskie" szycie dla małego chłopca.

Choć może ten Chłopiec wcale nie jest już taki mały? Dla mnie pewnie zawsze będzie moim małym Synkiem ;) Ale nie będzie tu dziś rozważań na temat kiedy dziecko przestaje być małym. Nie będzie też zdjęć na modelu ze względu na prezentowaną część garderoby - bo dziś będę pokazywać bokserki dla 3-latka.

Pożegnać się z pieluchą próbowaliśmy kilka razy, każde podejście jednak kończyło się wielką klapą, łazienka była przerażająca, a nocnik parzył, bądź gryzł w pupę ;) Jednak zaraz po Nowym Roku coś się zmieniło i Michałek po prostu zaskoczył o co w tym chodzi. Teraz, z nieukrywaną dumą, mogę się pochwalić że korzystamy niemal wyłącznie z ubikacji, a nocnik to tylko taki "sprzęt awaryjny", gdyby do toalety było za daleko ;)

A skoro Dziecię nie korzysta z pieluszek to korzysta z majtek. A matka ma podwójną radochę - bo dziecko odpieluchowane i ma świetny sposób na wykorzystanie resztek materiałów ;)

Jak na razie uszyłam 5 par - jedne nie załapały się na sesję zdjęciową, zapewne były w użyciu lub praniu. Następne pewnie będę już szyć w większym rozmiarze, bo na dzień dzisiejszy mamy wystarczającą ilość majtasów ;)

Wykrój z Ottobre dla dzieci, chyba ostatni numer z zeszłego roku. Początkowo wahałam się czy 3-elementowy tył będzie wygodny, ale Michał najchętniej wybiera bokserki szyste przeze mnie (w kupnych mamy tył z całości) więc chyba mu wygodnie.

Jak widać niektóre retszki były zupełnie małe - koparek ledwo starczyło na część przodu, arbuzów też nie starczyło na całość. Ale właśnie te łączone bokserki podobają mi się najbardziej :)

Jeszcze jedna rzecz mnie bardzo miło zaskoczyła - szycie tych bokserek zajmuje naprawdę kilka chwil i jest tak odprężająco łatwe, że to moja nowa, ulubiona forma relaksu ;)

Będzie mi bardzo miło jeśli w komentarzu dacie znać, które z nich najbardziej się Wam podobają, albo jakie macie inne sposoby na wykorzystanie skrawków materiałów :)