70 centymetrów radochy!

Szczęścia nie można kupić bez dwóch zdań. Na szczęście dzieci potrafią się cieszyć z drobiazgów i można sprawić im wiele radości kupując np. 70 centymetrów materiału ;)

Oczywiście nie może to być byle jaki materiał. Nie wiem co ucieszy dziewczynki, bo nie mam córki, ale wiem co ucieszy chłopców. Szczególnie mojego większego urwisa. Robiąc ostatnio zamówienie udało mi się trafić na piękny materiał w koparki i monster tracki, czyli dokładnie to co Michałek ostatnio uwielbia. 

Jest to dresówka pętelka z niewielkim dodatkiem elastanu, wzór od razu zachwycił Michałka.

Jest to dresówka pętelka z niewielkim dodatkiem elastanu, wzór od razu zachwycił Michałka.

Michaś uwielbia otwierać razem ze mną wszelkie paczki, szczególnie lubi te z materiałąmi. Zawsze coś mi porwie i nie chce oddać i mamy zawsze trochę zabawy. Jak tylko zobaczył ten materiał, to zabrał go do siebie do łóżka i zaczął się do niego przytulać ;)

Nowe materiały zawsze dekatyzuję od razu po zakupie, więc zapakowałam je do pralki, a Michałkowi powiedziałam, że jak koparki się wypiorą to mu coś z nich uszyję. Misio przyjął to do wiadomości i jak tylko pralka wyprała to pobiegł wyciągać z niej pranie, a jak natrafił na swoje koparki to wziął je w rączki i powiedział "możemy szyć" i chciał biec do maszyny do szycia ;) Mama nie mówiła nic o suszeniu ani wycinaniu ;)

No i w końcu Michaś doczekał się swoich koparek. Z tych 70 centymetrów powstały dwie bluzy i spodnie, i zostało jeszcze trochę ścinków, które doskonale nadadzą sie na aplikacje, kieszenie i tym podobne. Każdy skrawek z koparką trzeba wykorzystać!

Do uszycia bluz zużyłam zapasy granatowej dresówki, więc w dalszym ciągu udaje mi się trzmać założenia 1 nowy materiał, jeden z zapasów ;) W tej bluzie koparki są tylko na przodzie, reszta jest granatowa.

Do ukrycia szwów na karku zużyłam resztkę niebieskiej dzianiny.

Druga bluza to odwrotność pierwszej. Przód i tył granatowe, a rękawy w koparki. Szew na karku ukryty tak samo.

Rękawy i dół udało mi się podłożyć z użyciem podwójnej igły. Muszę zamówić sobie podwójne igły do dzianin, bo w pasmanterii niby są, ale coś mi się zdaje, że one są uniwersalne.

Na koniec zostały spodenki. Ostatnio to mój ulubiony wykrój - baggy już mi się przejadły, poza tym Michałek bardziej podoba mi się w spodniach, które krok mają w kroku ;)

Kieszonki, pas wewnątrz i mankiety są w musztardowym kolorze, prawie identycznym jak koparki. Udawany rozporek wychodzi mi coraz lepiej :)

Tak patrzę na te spodnie i nie mogę uwierzyć, że mój mały Synek jest już taki wysoki i nosi taki duże ubranka. Też tak macie?