Poznajcie Mateusza

Witajcie po dłuższej przerwie. Myślę, że najwyższy czas wrócić do blogowania. Co prawda doba jest zdecydowanie za krótka, ale postaram się wykroić trochę czasu na napisanie posta raz na kilka dni. Dziś będzie krótko i nie o szyciu.

Tymczasem poznajcie sprawcę całego zamieszania - mojego drugiego synka Matuszka :) W duecie z Michałkiem całkiem skutecznie wysysają ze mnie całą energię, ale po cichu liczę, że jak młodszy trochę podrośnie to zyskam czas dla siebie, bo chłopcy zajmą się wspólną zabawą. (Wiem, wiem, to piękna marzenia, a rzeczywistość może przynieść coś zupełnie innego ;) )

Na razie czasu na szycie mam niewiele, braki snu u mnie kończą się brakiem cierpliwości, więc późnym wieczorem z żalem patrzę na maszynę do szycia i kieruję się do łóżka ;) Ale mam tak duże zaległości blogowe, że mam jeszcze sporo rzeczy do pokazania.

A oto Mateuszek :)

Zaglądajcie, bo niebawem pokaże coś, z czego jestem bardzo dumna ;)