Pojazdy i narzędzia

Oj, długo bardzo tu nie zaglądałam niestety. Ale nadszedł czas aby omieść pajęczyny, zdmuchnąć kurz i rozkręcić na nowo bloga. W tym celu wykorzystam ciężki sprzęt w postaci koparek, dźwigów, młotków i tym podobnych ;) 

Dużo się u nas działo, przeprowadzka i tym podobne sprawy trochę nas zaabsorbowały. Teraz zaczynam zauważać już u siebie syndrom wicia gniazda, więc też zajęć mi nie brakuje, w końcu lipiec już niedługo ;) Ostatnio dużo szyję, głównie dla Michałka, chcę żeby miał komplet ubranek na lato i może już kilka na jesień, bo ciężko mi przewidzieć ile czasu znajdę na szycie jak pojawi się nasz drugi Synek.

Następne posty pewnie będą bardziej "zbiorcze", żeby trochę nadgonić tyły na blogu - w kolejce do pokazania czeka kilka par spodni, jeszcze więcej bluzek, kurtka i kolejne ubranka ciągle powstają ;)

Jedną z pierwszych rzeczy, które uszyłam na nowym mieszkaniu jest piżamka dla naszego fana motoryzacji. A że im większy pojazd tym lepszy, to postawiłam właśnie na wspomniane pojazdy do prac budowlanych. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, za pierwszym razem Michaś rano nie chciał się przebrać. 

Wykorzystałam dzianinę w 100% bawełnianą, beż żadnych dodatków. Nie jest może bardzo rozciągliwa, ale do spania takie dzianiny są według mnie najlepsze - oddychają, dziecko się nie zgrzeje ani nie zmarznie. Materiału miałam metr, wcześniej wycięłam już z niego t-shirt, więc nie starczyło na rękawy ;) Na nie wykorzystałam do ostatniego skrawka resztkę niebieskiej dzianiny, na którą nie miałam już za bardzo pomysłu i leżała smętnie w szafie.

Wykroje pochodzą oczywiście z Ottobre (Burda dla dzieci przegrywa z kretesem, nowy numer też nie dostanie szansy, bo prawie wszystkie wykroje dla dziewczynek..), spodnie w rozmiarze 98, a bluzka to powiększane na oko 92 ;)

Poniżej więcej zdjęć - miało nie być już zdjęć na panelach, ale moje tło gdzieś się zapodziało w ferworze przeprowadzki i nim je odnajdę to pewnie jeszcze trochę minie ;) Ale postaram się szybko poprawić!

Gumka w pasie przeszyta, aby się nie przekręcała.

Gumka w pasie przeszyta, aby się nie przekręcała.

Postanowiłam zużyć zalegający żółty ściągacz, akurat idealnie komponuje się z koparkami ;)

Postanowiłam zużyć zalegający żółty ściągacz, akurat idealnie komponuje się z koparkami ;)

Niestety moja maszyna nie przepada za cienkimi dzianinami, wciąga je pod płytkę ściegową, plącze nici.. Podłożenie dołu to był koszmar!

Niestety moja maszyna nie przepada za cienkimi dzianinami, wciąga je pod płytkę ściegową, plącze nici.. Podłożenie dołu to był koszmar!

IMG_0009.JPG

A właściciel piżamki zadowolony i jak zwykle nieuchwytny - ukrył się za autobusem. ;)

Mam nadzieję, że wpisy znów zaczną pojawiać się w miarę regularnie, więc bądźcie czujni!

Wpis bierze udział w zabawie u Mama Mi Szyje