Koszulki.. Jeszcze więcej koszulek

Z dziećmi i ich ubrankami jakoś tak jest, że nie ważne ile tych ubrań mają to i tak zawsze zdecydowana większość jest w praniu/suszy się/czeka na uprasowanie*.

*Niepotrzebne skreślić ;)

Kilka ostatnich upalnych dni "pomogło" mi się zmobilizować i zrobić przegląd t-shirtów Michała z mierzeniem włącznie. Kilka okazało się za małych, kilka takich mocno na styk (wyglądają jeszcze nieźle, ale ubieranie idzie opornie, a tego Misio nie znosi). 

Uszyłam więc kolejne koszulki na lato. A jak uszyłam to pogoda się popsuła ;) No ale wakacje dopiero przed nami, więc na pewno się przydadzą i pewnie uszyję jeszcze kolejne, bo kilka muszę przeznaczyć na plastyczne szaleństwa Michałka (czytaj: nie do doprania).

Marynarski klimat w dalszym ciągu dominuje, ale są jakieś urozmaicenia ;) Koszulkę polo uszyłam już dawno temu, ze dwa miesiące pewnie, ale nie mogła się doczekać na zdjęcia.

Z białej dzianiny w żaglówki i koła ratunkowe miała być piżamka, ale doszłam do wniosku że białe spodnie nie przeżyją dłużej niż do pierwszego prania. Powstała więc koszulka, która mam nadzieję nie będzie jednorazówką ;) Materiału został mi kawałek więc może uszyję piżamkę, ale z ciemniejszym dołem.

Zdecydowanie najbardziej lubię szyć raglany, co zresztą łatwo zauważyć ;) Szyją się łatwo i szybko, a zaoszczędzony czas postanowiłam wykorzystać na ukrycie szwów na karku. Wygląda to naprawdę fajnie, no i żadne nitki nie będą łaskotać czy drapać po karku ;)

Polo ma klasyczne rękawki i granatowe zapięcie, żeby unikną wrażenia "piżamkowatości". Miał być też kołnierzyk, nawet go wycięłam, tylko przypinając go szpilkami do podkroju szyi zorientowałam się, że pliski zapięcia zostawiłam u góry nie wykończone ;) Więc chcąc nie chcąc zostało mi wykończyć dekolt lamówką. Sądząc po tej piżamce, koszulka ma duże szanse zostać ulubioną. 

Napki od lewej stronie ukryte są w plisce, żeby plastik nie dotykał skóry.

W tej bluzce wolałabym biały ściągacz przy szyi, ale zamawiając ściągacze stwierdziłam, że białego nie będę na pewno potrzebować ;) W końcu wybrałam ściągacz w kolorze  imitującym jeans i muszę przyznać, że wygląda całkiem nieźle.

Niteczki na rękawkach mają zbliżony odcień i całość nawet gra. Bardzo podoba mi się ten raglan ze wstawką z boku - chyba ostatnio już to pisałam, ale naprawdę wygląda świetnie, szczególnie po ubraniu :)

Piraci mówią sami za siebie ;)

Ostatnia koszulka w samochody wyścigowe mam nadzieję, że przypadnie Michałkowi do gustu. Z braku laku wszyłam prążkowany ściągacz, choć nie do końca jestem do niego przekonana. Kolorystycznie pasuje, ale nie wiem czy nie będzie za gruby. Ta dzianina bardzo słabo się rozciąga, więc bałam się, że z plisą koszulka nie przeszła by przez głowę Michałowi.

A na deser zdjęcia Michałka w koszulce w arbuzy z ostatniego postu :) 

IMG_1692.JPG