Koty, pandy, motory, szarości.

Czyli co mały chłopiec może nosić na nogach ;) 

Ostatnio szyję hurtowo i staram się trochę "na zapas", szczególnie jeśli chodzi o ubranka Michała. Na zapas w sensie ciut większe niż Michałek obecnie nosi, z nadzieją, że na jesień będą ciągle dobre. Nie wiem na ile uda mi się ogarnąć życie z dwójką dzieci i ile czasu zostanie mi na szycie, więc chociaż na jesień chcę mieć trochę dobrych ubrań dla Misia.

Z tego względu powstały 4 pary długich spodni. Szyłam je z wykroju z zupełnie nowego źródła - pochodzi ze strony www.petitapetitandfamily.com. Wybrałam najprostszą wersję spodni, żeby zobaczyć jak leżą i czy sam wykrój nie wymaga poprawek. Jako pierwsze powstały spodenki w koty i jeśli się przyjrzycie, to widać, że są dużo dłuższe od pozostałych.

Żeby było ciekawiej, to wzięłam rozmiar 92, choć zwykle szyję już ubranka w rozmiarze 98. Ale już odrysowując formę, wydawały mi się dosyć długie. Po uszyciu okazało się, że spodnie są tak długie, że może na jesień uda mi się założyć je Michałowi w wersji z podwiniętymi nogawkami, a jak nie to będą czekać na przyszłą wiosnę ;)

Kolejne pary szyłam już krótsze o cały mankiet nogawki, na szerokość są fajne - nie za opięte, nie za luźne. Obawiałam się też, czy nogawki bez ściągaczy na dole nie będą się podnosić przy zabawie, ale fajnie trzymają się na miejscu.

Na zdjęciu są tylko 3 pary, gdyż czwarte Michałek akurat miał ubrane, będą później zdjęcia na modelu ;) I motory, i pandy były już noszone i do tej pory podwijałam mankiet, żeby nogawki nie wchodziły Michałkowi pod pięty. Ale dziś obyło się bez podwijania - nie wiem czy te jedne wyszły mi trochę krótsze, czy w "międzyczasie" dziecko mi się wydłużyło ;)

Mankiety przy nogawkach są takie trochę "oszukane". Nie są doszywane do nogawki, tylko od lewej strony nogawka podszyta jest paskiem materiału, ładnie podłożonym, tak że nie widać żadnych szwów po podwinięciu spodni.

Mankiety przy nogawkach są takie trochę "oszukane". Nie są doszywane do nogawki, tylko od lewej strony nogawka podszyta jest paskiem materiału, ładnie podłożonym, tak że nie widać żadnych szwów po podwinięciu spodni.

Rozporek jest udawany. Dopiero moja Mama zwróciła mi uwagę, że zrobiłam go na "damską" stronę ;) Czwarte spodnie mają go już na dobrą stronę, a w tych mam nadzieję, że dwulatkowi nie będzie to specjalnie przeszkadzać ;)

Rozporek jest udawany. Dopiero moja Mama zwróciła mi uwagę, że zrobiłam go na "damską" stronę ;) Czwarte spodnie mają go już na dobrą stronę, a w tych mam nadzieję, że dwulatkowi nie będzie to specjalnie przeszkadzać ;)

I jeszcze zbliżenie na mankiety. Pandy i koty mają czarne, motory od lewej strony też podszyłam tą samą dzianiną. Poniżej widać dokładnie jak to wygląda na prawej stronie. Widać też stopę mojego Syna, akurat przyszedł mi pomóc robić zdjęcia na bloga. ;)

I jeszcze zbliżenie na mankiety. Pandy i koty mają czarne, motory od lewej strony też podszyłam tą samą dzianiną. Poniżej widać dokładnie jak to wygląda na prawej stronie. Widać też stopę mojego Syna, akurat przyszedł mi pomóc robić zdjęcia na bloga. ;)

W pasie tunel na gumkę jest doszywany, od lewej strony dałam czarną dresówkę dla kontrastu, podobnie zresztą z workami kieszeniowymi.

W pasie tunel na gumkę jest doszywany, od lewej strony dałam czarną dresówkę dla kontrastu, podobnie zresztą z workami kieszeniowymi.

Kieszenie są teraz u nas na topie - można schować do nich autko albo klocka ;)

Kieszenie są teraz u nas na topie - można schować do nich autko albo klocka ;)

Prawie udało mi się namówić Michałka, żeby zapozował do zdjęcia - dał mi jakieś 2 sekundy, co dla mnie niestety jest niewystarczające, żeby zrobić dobre zdjęcie ;) No i oczywiście stanął w miejscu, gdzie musiałam poobcinać na około ile się dało :D

Prawie udało mi się namówić Michałka, żeby zapozował do zdjęcia - dał mi jakieś 2 sekundy, co dla mnie niestety jest niewystarczające, żeby zrobić dobre zdjęcie ;) No i oczywiście stanął w miejscu, gdzie musiałam poobcinać na około ile się dało :D

Szarość spodni ożywiłam pomarańczowymi kieszeniami i  mankietami, lewa strona tunelu na gumkę też jest pomarańczowa.

Szarość spodni ożywiłam pomarańczowymi kieszeniami i  mankietami, lewa strona tunelu na gumkę też jest pomarańczowa.

Spodnie podobają mi się i widzę, że Michałkowi w nich wygodnie, więc na pewno wrócę jeszcze do tego wykroju, może nawet w wersji z prawdziwym rozporkiem (jeśli się odważę :D ) A jak Wam się podobają te spodnie?