Trochę oszukane dżinsy

Odważyłam się uszyć Michałkowi dżinsy. I o ile nie miałam specjalnych obiekcji odnośnie szycia dżinsu (w tej kwestii miałam raczej pozytywne nastawienie), o tyle nie do końca byłam przekonana czy Michaś będzie chciał w nich chodzić.

Bardzo podobają mi się spodnie z Ottobre z dużą ilością kieszeni, zamkiem, dodatkową gumką w pasie, jednak uznałam, że najpierw uszyję coś prostszego, a dopiero jak będę widzieć, że mój Syn chce chodzić w dżinsach, to przysiądę i uszyję mu takie wypasione ;)

Dlatego jako bazę wykorzystałam wykrój na spodnie dresowe. Zrezygnowałam ze ściągaczy przy nogawkach, kieszeni w szwach bocznych, dodałam za to kieszenie na pupie i pobawiłam się w ozdobne stębnowania nićmi do dżinsu.

Oto co mi wyszło:

Samo szycie dżinsu było do przeżycia, z tego konkretnego szyłam już kiedyś torebkę dla siebie. Zaskoczyła mnie za to igła do dżinsu, którą specjalnie na tą okazję kupiłam. Niby półpłaska kolba, tak jak przy wszystkich innych igłach, ale nie weszła mi w igielnicę. Nie wiem jaka jest tego przyczyna, może Wy macie jakiś pomysł?

W końcu szyłam igłą uniwersalną i musiałam się sporo napocić przy przeszyciach żółtą nicią do dżinsu. Ciągle mi się ta nic plątała od spodu, naprężenie dolnej nici zmniejszało się w trakcie szycia, Nić ze szpulki skręcała się i haczyła, ogólnie miałam ochotę wyrzucić te nici za okno i dać sobie spokój. ;)

IMG_0050.JPG

Imitacja rozporka jest tylko naszyta. Zastanawiałam się, czy dżins na gumce nie będzie za gruby i w efekcie niewygodny, ale nie jest źle.

Kieszonki z tyłu spodni są prawdziwe i nawet jestem z nich zadowolona :) Dodatkowo przestębnowałam żółtą nitką szwy po bokach spodni.

Przez te nieszczęsne żółte nici uszycie spodni zajęło mi trzy razy tyle czasu co zwykle, naprułam się jak nigdy (z reguły pruje bluzy, spodnie ze sprawdzonych wykrojów udaje mi się uszyć bez prucia ;) ) i w myślach rzucałam różne inwektywy pod kątem maszyny i tych spodni ;) Na głos wolałam się powstrzymać, żeby Misio nie podłapał :D

"Wypasione" dżinsy z Ottobre na pewno powstaną, ale chyba nie prędko ;) Szycie spodni dresowych jest relaksujące, a dżinsy potrafią zdenerwować ;)