Trochę prywaty

W niedzielę mieliśmy mały, rodzinny zjazd. Z okazji urodzinowej ;) Zgadnijcie kto miał najwięcej radochy z prezentów? Chciałabym przy okazji jeszcze raz podziękować za wspólnie spędzone, fantastyczne popołudnie i za prezenty :)

Wszystkie zdjęcia w tym poście są autorstwa mojego Brata, za co wielkie dzięki!

Przy okazji możecie zobaczyć bluzkę, którą ostatnio sobie uszyłam. Z dzianiny dresowej. Wygodna, prosta i wygodna ;)

Najwięcej radochy miał oczywiście Michaś, nawet nie tyle z samego prezentu co z opakowania.

Dekoracja - drucik kreatywny - posłużył za koronę. Przechodnią ;)

Był tort ze strasznymi świeczkami ;)

Bardzo niewiele zdjęć mamy we trójkę, a szkoda. Musimy to zmienić :) A kto dotrwał do końca dowie się, skąd pomysł na nową nazwę bloga.

Małgosia, Michaś, Szymon. Po prostu ;) Bez nich pewnie nie zaczęłabym szyć, nie zaczęłabym pisać bloga i nie odnalazłabym swojej pasji. Poza tym Misio stale "generuje" nowe potrzeby, więc ciągle mam coś szyć i czym się chwalić, a wsparcie Męża dodaje sił gdy coś nie wychodzi tak jakbym tego chciała.

A w następnym poście będzie... Szaro ;)