Cisza przed burzą

Ostatnio nic nie publikuję, jednak nie oznacza to, że nic nie robię ;) Znów nagromadziło mi się sporo zaczętych projektów, które bardzo chciałabym skończyć zanim rozpocznę kolejne.

Kilka rzeczy udało mi się uszyć, ale pogoda nie rozpieszcza i kiepskie światło niestety nie zachęca do robienia zdjęć.

W ostatnich dniach sporo czasu spędziłam w kuchni, przygotowując przetwory na zimę. Nie ma się czym specjalnie chwalić, ale regał w piwnicy pomalutku się zapełnia, co mnie bardzo cieszy :)

Dodatkowo blogger coś mi się buntuje i nie chce dodawać nowych zdjęć. Chyba, że zamieściłam ich już zbyt wiele i skończyło się miejsce ;) Mam nadzieję, że szybko zdołam uporać się z problemami technicznymi i wkrótce będę mogła zasypać Was nowymi postami! ;)