Piżamka w dinusie.

Nasz Michaś nie dość, że wizualnie jest cały Tata, to upodobania też ma podobne. Wodę do kąpieli woli chłodniejszą, ubrań raczej mniej, niż więcej, widzę, że woli jak jest chłodniej na zewnątrz niż jak jest gorąco - no kropka w kropkę jak Tata. 

Do tego w nocy też nie lubi mieć za ciepło - od samego początku kołderka była złem, Michaś toleruje jedynie nieliczne kocyki i to tylko w okresie jesienno-zimowym. W lecie najchętniej spał w samym pampersie bez żadnego przykrycia - wszelkie próby okrycia go kocykiem czy czymkolwiek kończyły się pobudką z płaczem.

Teraz na spanie na glosa już za chłodno a kocyki jeszcze nie wchodzą w grę, więc do łask wróciły piżamki. Okazało się, że zostaliśmy z jednym dobrym pajacem, jednym rampersem z długimi rękawami i nogawkami i jednym rampersem z krótkimi rękawkami.

To trochę mały zapas piżamek, poza tym na letniego rapmersa zaraz będzie za chłodno, więc uszyłam Michałkowi pierwszą "dorosłą" piżamę.

Wykorzystałam dzianinę na t-shirty we wdzięczny wzorek w dinozaury. Jest dość cienka, mięciutka i elastyczna, idealna na wygodny strój do spania.

Przy okazji postanowiłam wypróbować kolejne wykroje z Ottobre. Chyba znalazłam baggy, które podobają mi się na Michałku ;) Bluzeczka to też wykrój z Ottobre, z rękawkiem 3/4, obie rzeczy w rozmiarze 92.



Nie obyło się oczywiście bez zmian w wykrojach, mniejszych lub większych, ale jednak. Spodenki szyłam z zapasami na podłożenie, ale bez zapasów na szwy boczne. Następnym razem może nawet wezmę szerokość z rozmiaru 86, bo gatki ciągle są dość szerokie. Ale jako piżamka będzie super komfortowo :)


Spodenki składają się z dwóch części, dzięki czemu nie ma szwów na przodzie i na pupie. Z tyłu natomiast są zaszewki, które dają miejsce na pieluszkę i to co pod nią ;)


Nogawki tylko podwinięte, aby było jak najwygodniej :)


Bluzeczka w oryginale ma kieszonkę na jednym rękawie i aplikację. Z aplikacji zrezygnowałam ze względu na wzorzystą dzianinę, kieszonka w piżamce wydała mi się zbędna ;)


Przy szyi ściągacz, aby koszulka łatwo przechodziła przez głowę i przylegała ładnie do szyi. 



Rękawki miały być wykończone pliską z tego samego materiału co reszta, podobnie zresztą podkrój szyi, no ale zdecydowałam się na ściągacze tu i tu ;)


No i dół bluzki. Ciągle jeszcze nie odważyłam się użyć podwójnej igły, ale dzięki temu szycie równolegle i prosto idzie mi coraz lepiej.


Michaś spodenki dał sobie przymierzyć, stąd wiem że leżą naprawdę fajnie, jednak z koszulką był już problem - przez głowę przechodzi bez problemu, ale Michaś stanowczo zaprotestował przy wkładaniu rąk w rękawy, więc na razie nie będzie zdjęć na modelu.

W ogóle dziś Michałek miał jakiś dzień anty ubraniowy, koło południa zrobiło się ciepło i chciałam go przebrać w coś cieńszego, rozebrał się bardzo chętnie a ubrać się już nie dał ;)

Wasze dzieci też tak lubią biegać na golasa? Misio najchętniej goniłby bez pieluchy, tylko ja muszę wtedy biegać za nim ze szmatą ;)