Szycie hurtowe ;)

Prawdziwa letnia pogoda, którą możemy się cieszyć od tygodnia bardzo szybko ujawniła braki w garderobie Michałka :) Te braki są jeszcze bardziej dotkliwe, ponieważ wczoraj odłożyłam kolejne 3 koszulki, które zrobiły się za małe.

Jednak większe braki mieliśmy w spodenkach, a dokładniej w krótkich gatkach odpowiednich na obecne temperatury. Poza tym wszystkie posiadane są króciutkie (nad kolanka), a chciałam aby Misio miał kilka par takich w długości 3/4, żeby nie obcierał kolanek na placu zabaw.

Skojarzyłam sobie, że mam podobne zdjęcie z Michałkiem z zeszłego roku.. Poszukałam i okazało się, że owszem mam, zrobił je Szymon dokładnie rok temu ;) Więc dla porównania:


Ciągle nie mogę się przyzwyczaić jak duże ubranka nosi mój Synek ;) Zawsze w sklepie czy po uszyciu wydają mi się za duże, a potem okazuje się, że są akurat ;)

Wracając jednak do tematu - w piątek uszyłam pierwsze gatki, będące prototypem. Przerabiałam wykrój z Burdy i chciałam sprawdzić jak to wyjdzie i jak będzie wyglądać na Michałku, dlatego też spodenki są recyklingowe. 

Stwierdziłam, że jak coś nie wyjdzie to nie będzie mi szkoda materiału. Ale wyszły całkiem fajne i dołączyły do garderoby Michałka jako "do udzierania na placu zabaw" ;)

Poniżej zdjęcia na modelu, w domu i w "akcji" ;)



Ponieważ spodenki wyszły tak jak miały wyjść, wczoraj uszyłam dwie kolejne pary, zrobiłam je tylko odrobinę luźniejsze, ponieważ prototyp wyszedł dość dopasowany.

Co prawda mi Michaś najbardziej podoba się właśnie w takich wąskich gatkach, jednak trochę luźniejsze łatwiej się zakłada (szczególnie Mężowi) więc uszyłam luźniejsze.

A tak prezentują się wszystkie 3 pary:


Oryginalny wykrój to były spodenki w rozmiarze 104, długie i wąskie a la legginsy. Po przeróbce spodnie 3/4 w rozmiarze 98 ;)

Tych jasnych spodenek jeszcze nie mierzyłam Michasiowi, więc sama nie wiem jak się prezentują, mam nadzieję, że równie dobrze jak te czarne!