Małe i duże, czyli komplet dla mamy i syna

Mocno spóźniony wpis, ponieważ dotyczy rzeczy, które szyłam w maju ;) Ale w końcu się zmobilizowałam i jest! W ramach majowego Tygodnia Szycia Dzieciom szyłyśmy komplety ksero. O jednym takim komplecie, dla Męża i Synka, pisałam tutaj.

Teraz pokazuję drugi komplet, który uszyłam, czyli koszulka polo dla Michałka i bluzka dla mnie. Obie rzeczy szyłam z wykrojów z Burdy. Trochę musiałam się nagimnastykować przy wycinaniu, ponieważ na te dwie rzeczy miałam tylko metr materiału.

Wybaczcie jakość zdjęcia, miałam wypalcowany obiektyw najwyraźniej ;) Bluzka dla mnie jest bardzo prosta i zupełnie zwyczajna. Ponieważ szyłam pierwszy raz dla siebie, specjalnie wybrałam prosty fason, żeby się nie zrazić ;)


Bluzka ma raglanowe rękawy o długości 3/4, okrągły, nie za wielki dekolt oraz kieszonkę i to wszystko ;) Jest wygodna i dobrze się nosi, a to istotne na placu zabaw.

Więcej pracy kosztowało mnie uszycie koszulki polo dla Michałka. Opis szycia w burdzie jest mało czytelny (przynajmniej dla mnie, początkującej), więc ratowałam się tutorialami w internecie.


Aby nadać jej bardziej chłopięcy charakter podkrój szyi wykończyłam granatową bawełną w kotwice i dobrałam naprasowankę w marynarskim klimacie. Do ideału jej daleko, ale byłam z siebie bardzo dumna jak ją skończyłam.

Michałkowi chyba też dobrze się nosi, dzianina której użyłam to 100% bawełna, więc jest przewiewna i oddychająca :) Zdjęcie kiepskie, ale model w ciągłym biegu.