Wózek Bebetto Nico Plus - moja opinia.

Do napisania opinii o wózku, którego używamy skłoniła mnie sytuacja z przed kilku dni. Wracając ze spaceru z Michasiem zaczepiło mnie małżeństwo, pani w zaawansowanej już ciąży. Pytali mnie czy jestem zadowolona z wózka, bo właśnie taki zamówili i chcieli się "upewnić" czy dokonali słusznego wyboru.

Gdy sami wybieraliśmy wózek, nie mając w tym temacie żadnego doświadczenia, też wahaliśmy się, zastanawialiśmy i nawet po zamówieniu naszego Nico Plus nie wiedzieliśmy czy to słuszny wybór. Akurat nie spotkaliśmy nikogo z takim wózkiem, bo pewnie też byśmy pytali o wrażenia.

Zdjęcie pochodzi ze strony producenta
Dlaczego zdecydowaliśmy się na ten model, chociaż początkowo nawet nie braliśmy go pod uwagę? Po części przekonał nas sprzedawca, po oglądnięciu interesujących nas modeli przemyśleliśmy sprawę i zdecydowaliśmy się na Bebetto.

Początkowo chciałam wózek Coletto Dante, podobał mi się jego wygląd, jest dość lekki w porównaniu do innych wózków, no i po sklepie jeździło się nim jak po maśle. Bebetto nie prowadził się tak lekko, jednak o jego zakupie zadecydowały: wysokość oparcia w spacerówce (jest kilka cm wyższe niż w Dante), większe przednie kółka i możliwość wpięcia na adapterach fotelika samochodowego Maxi Cosi (fotelik mieliśmy już wcześniej).

Ogólnie jesteśmy zadowoleni z naszego wózka. Jednak nie jest on idealny i ma swoje wady, choć nie są specjalnie uciążliwe i na pewno nie żałujemy tego zakupu.

Nasz pierwszy spacer :)

Pozwolę sobie wkleić tu specyfikację producenta i odniosę się do każdego punktu. :)

Specyfikacja:


- uniwersalna aluminiowa konstrukcja - z nią nie ma większych problemów, wydaje się być naprawdę trwała, ale po roku użytkowania są widoczne na niej rysy;

- możliwość regulacji twardości zawieszenia - szczerze powiedziawszy nigdy nie korzystaliśmy z tej opcji, nie wiem nawet gdzie to regulować ;);


- hamulec blokujący jednocześnie dwa tylne koła - hamulec działa bez zarzutu, spotkałam się z opiniami, że po wyłączeniu nie zwalniał kół, ale nam się to nie zdarzyło;

- łatwy i szybki system składania ramy wózka - hm.. z tym nie do końca się zgadzam, Mąż składa go bez problemu, ja mam z tym trudności. Guziczek jest maleńki, trudno go wcisnąć (albo nie mam wystarczająco siły w palcach), na szczęście rzadko go składamy i z reguły jesteśmy wtedy razem;

- obrotowe przednie koła wyposażone w systemy pamięci kierunku DMS oraz absorpcji wstrząsów SAS - koła sprawują się naprawdę świetnie, nie mam problemów z pokonywaniem krawężników czy wybojów, wózek jest bardzo zwrotny i wygodny w prowadzeniu;

- pompowane łożyskowane koła przednie i tylne z możliwością blokady - koła wymagają dopompowania co jakiś czas (co 2-3 miesiące), ale to nie jest dla mnie problemem. Raz złapaliśmy gumę, dętki wymienia się naprawdę bezproblemowo;

- dwukolorowa tapicerka wózka - design to kwestia gustu, nam się podoba, tapicerka nie brudzi się specjalnie, nie łapie kurzu;

- możliwość regulacji oparcia w gondoli - można podnieść troszkę materac, jednak nie korzystaliśmy z tego zbyt często. Całkiem małe dziecko zsuwa się na boki lub w dół, później Misio podnosił się do siedzenia i wychylał z gondoli, a leżąc na płasko jeszcze nie umiał usiąść, więc było bezpieczniej;

- regulowana budka, możliwość przedłużenia daszka w budce - w gondoli budkę można było złożyć praktycznie na płasko (u nas się to sprawdziło, bo Michaś lubił jeździć w wózku na brzuszku), niestety nie dało się jej złożyć do połowy, na wybojach opadała całkiem. W spacerówce budka jest naprawdę długa, co daje osłonę przed słońcem czy wiatrem, jednak dziecko wtedy niewiele widzi;

- rączka oraz barierka wykonane z wysokiej jakości skóry ekologicznej - faktycznie, nic się nie wyciera, nie popękało, ekoskóra do tego jest przyjemna w dotyku, taka "ciepła";

- możliwość regulacji wysokości rączki - są 3 lub 4 stopnie, z tego korzystamy nagminnie (Mąż jest dużo wyższy ode mnie), jedynie przeskoki mogłyby być troszkę mniejsze;

- uchwyt do przenoszenia gondoli - jest to wygodne rozwiązanie, szczególnie doceniliśmy ten uchwyt gdy Michaś spał w gondoli (przez pierwsze 4 miesiące), poza tym po spacerze stelaż zostawał na dole, a do mieszkania zabieraliśmy samą gondolę. Plusem jest wygodne wpinanie i wypinanie gondoli, dało się ją wypiąć nie budząc przy tym Synka;

- budka gondoli wentylowana - wentylacja całkiem spora, Michaś nieraz przez nią wyglądał z wózka;

Jeden z ostatnich spacerów w gondoli. Michałek miał tutaj niecałe 7 miesięcy.

- możliwość mocowania gondoli na dwóch różnych poziomach - to chyba jest nowa opcja, my nie korzystaliśmy z niej i nie pamiętam żeby sprzedawca coś o tym wspominał;

- regulowane oparcie siedziska w 3 pozycjach - spacerówka rozkłada się do poziomu, my jednak nie korzystamy z tego - Michaś nie śpi na spacerach ;);

- siedzisko spacerówki odpowiednie dla dziecka poniżej 6 miesiąca życia - z tym się nie zgadzam. Jak przesiedliśmy się do spacerówki (a Syn miał wtedy chyba 7 miesięcy) to Michaś przez jakiś czas zjeżdżał do przodu i w efekcie siedział/półleżał w dziwnej pozycji. Ponoć teraz można przesunąć pas między nóżkami bliżej oparcia, aby dziecko nie zjeżdżało, nasz model niestety jeszcze nie miał tej regulacji;


- regulacja podnóżka siedziska spacerówki - 2 lub 3 stopniowa, jeszcze nie korzystaliśmy z niej;

- 5 punktowe pasy bezpieczeństwa - są w porządku poza tym, o czym pisałam dwa punkty wyżej ;);

- odpinana barierka bezpieczeństwa w formie pałąka - barierka jest dość daleko od oparcia, teraz nam to nie przeszkadza, ale gdy Michaś by mniejszy to nie sięgał do niej rączkami gdy się opierał, kładł za to na niej nóżki;

- elementy tapicerki chroniące pociechy przed wpływem negatywnego promieniowania UV - tu wierzę na słowo producentowi;

- możliwość demontażu budki w wersji spacerowej - nie próbowaliśmy jeszcze, ale kiedyś może się przydać;

- możliwość obracania siedziska spacerówki w dwóch kierunkach jazdy - z początku Michaś jeździł przodem do nas, jednak szybko okazało się, że zdecydowanie woli być zwrócony przodem do kierunku jazdy.

Podsumowując, nie wszystko jest idealnie, ale wózek ma wiele zalet i naprawdę przyjemnie się go użytkuje. Dużym plusem jest duża i pakowna torba pielęgnacyjna, kosz na zakupy też jest pojemny i dostęp do niego jest wygodny.

Nie mogę nie wspomnieć o cenie - to nie jest drogi wózek, a stosunek ceny do jakości wypada bardzo korzystnie. Wykonany jest z materiałów całkiem dobrej jakości, jest trwały (spokojnie posłuży jeszcze drugiemu dziecku w przyszłości). W cenie wózka 2w1 dostajemy torbę pielęgnacyjną, moskitierę, folię przeciwdeszczową i oczywiście zarówno gondola, jak i spacerówką mają pokrowce na nóżki.

Dużym plusem okazało się to wysokie oparcie w spacerówce. Michaś jest dość duży i gdyby oparcie było niższe o kilka centymetrów, już było by na styk. A tak mamy jeszcze troszkę zapasu.


Wpinanie i wypinanie gondoli do stelażu można było obsłużyć jedną ręką, co czasem się przydawało. Po złożeniu i wypięciu kół stelaż zajmuje stosunkowo niewiele miejsca. Wpinanie i wypinanie kół raczej bezproblemowe.

Sama gondola jest dosyć spora, Michaś w 7 miesiącu spokojnie się w niej mieścił, a z początku bardzo lubił w niej spać (zamiast w łóżeczku). Dla mnie to też było wygodne, bo miałam gondolę dostawioną do brzegu łóżka i nawet nie musiałam się podnosić, żeby zobaczyć czy wszystko ok.

Na tym zdjęciu Michałek ma około miesiąca, kombinezon był z zapasem, a w gondoli jeszcze miejsca a miejsca :)

Największą wadą, jak dla mnie, jest problematyczne składanie stelażu (chyba, że to tylko ja nie potrafię tego ogarnąć). Ponadto duże siedzisko spacerówki jest z jednej strony zaletą (dłużej w niej pojeździmy), a z drugiej strony trochę wadą, bo 7-miesięczny bobas w niej pływał. Ale teraz jest już super.

Jest to dobry wózek w naprawdę rozsądnej cenie i z czystym sumieniem mogę go polecić. Zauważyłam też, że w tegorocznej kolekcji są ładniejsze kolory do wyboru - szczególnie jeśli chodzi o czerwony i niebieski (gdy my  wybieraliśmy, to kolorów było sporo, ale niebieski i czerwony dosyć krzykliwe).

Jedynie czego nie polecam, to zielonego koloru ;) Choć podobał nam się najbardziej, to latem do gondoli ciągnęły wszystkie muszki z całego parku!