Śpiochy

Ostatni tydzień obfituje w nieprzespane noce. Chyba tylko raz udało nam się dospać do 4, a tak to śpimy na raty i w różnych godzinach. Po wszystkich widać już braki snu, nawet po Michałku. Tyle, że on jest w tej dobrej sytuacji, że może trochę odespać w dzień. 



Przypuszczamy, ze przyczyną tych problemów ze snem jest zmiana czasu, która skumulowała się z rosnącymi ząbkami i szczepieniem.. Poza tym, że Synek mało śpi, to jeszcze ma bardzo lekki sen i prawie każdy niespodziewany dźwięk go budzi..

W dzień drzemki nie są specjalnie długie i też muszę zachowywać się jak mysz pod miotłą, bo każdy odrobinę głośniejszy dźwięk budzi Michałka, wtedy wstaje marudny i zły, ale nie umie zasnąć z powrotem.

Dlatego ostatnio miała miejsce taka sytuacja:


Pełna synchronizacja ;)

Z reguły nie pozwalam na to by spali razem, ani nie wpuszczam kota do naszego łóżka, szczególnie teraz kiedy sierść sypie się z niego garściami. Ale tym razem odpuściłam.