U nas cisza

Ale tylko w eterze.. to znaczy w sieci ;) Dzieje się dużo i to tak dużo, że ostatnio wieczorami padam na nos, a w ciągu dnia nie mam czasu siąść spokojnie do komputera.


Michaś jest bardzo aktywny w ciągu dnia, jak już wspominałam przestawił się na jedną drzemkę, choć zdarzają się dni gdy śpi dwa razy w ciągu dnia. Jednak te dni z reguły następują po nocy gdzie Misio źle śpi, więc mimo że więcej śpi, to więcej też marudzi.

Gdy mamy jedną drzemkę to wypada ona około godziny 12-13 i trwa 1,5 do 2 godzin, więc nie jest źle. Mam czas coś szybko zdziałać w domu i siąść na chwilkę by wypić ciepłą herbatę czy kawę.

Jednak gdy Michaś nie śpi to dzień przypomina trochę walkę z wiatrakami ;) Ja poukładam książki na półce, to Misio od razu wszystkie znów pozrzuca na podłogę. Poukładam ubranka w szufladzie, za 30 sekund wszystkie znów są porozrzucane..

Zawieszam pranie na suszarce, Misio albo wyrzuca mokre rzeczy z miski, albo ściąga to co ja wieszam. I długo mogłabym jeszcze wymieniać :)











Na zdjęciu powyżej Michaś cieszy się do kota. Koty to zdecydowanie jego ulubione zwierzęta, może dlatego że mamy "prawdziwego" w domu. Jednak każdy obrazek na którym jest kot wywołuje uśmiech na twarzy naszego Synka.

Dobrze chociaż, że ostatnio ząbki nie dokuczają Michałkowi, sytuacja się uspokoiła i ciągle mamy 4 zębiska, które potrafią boleśnie ugryźć. Przekonałam się o tym na własnej skórze i przez kilka dni moje udo zdobił fioletowo-zielony siniak. Na szczęście od tamtej pory Misio nie próbuje mnie gryźć, może zrozumiał moje tłumaczenia, że mamę to boli i że tak nie wolno.. ;)

Dwa dni temu Michaś zaczął sam bić brawo. Uczyłam go już od dawna klaskać rączkami, ale jakoś sam nie chciał, klaskał tylko moimi dłońmi. Jednak w końcu mu się to spodobało i nieraz klaszcze nawet bez żadnej zachęty z mojej strony.

Patrzę na naszego Synka i nie mogę uwierzyć, że już za tydzień skończy 12 miesięcy, będziemy świętować jego pierwsze urodziny i mój malutki Okruszek przestanie być niemowlakiem..

A jak jest na basenie? Tak: