Łosoś na parze

Jak już kiedyś wspominałam Michaś chętnie je sam, więc ostatnio BLW u nas na czasie. Mnie to bardzo odpowiada, bo możemy wszyscy razem zjeść ciepły obiad :) Wczoraj na talerzach wylądował łosoś, jarmuż i obowiązkowe ziemniaczki ;)

Muszę przyznać, że jarmuż u nas debiutuje na stole - jakoś wcześniej nie jadłam go ani też nie widywałam zbyt często w sklepach. Ostatnio udało się nam kupić i muszę powiedzieć, że całkiem nam smakuje - nawet Michasiowi.

Przepis na obiadek nie należy do tych skomplikowanych. Potrzebujemy łososia, ziemniaki i jarmuż, który należy oddzielić od grubych łodyg. Wszystko gotujemy na parze i gotowe ;)

Michałkowi tym razem najbardziej smakował łosoś, przebił nawet ziemniaki ;) Michaś zjadł rybę co do okruszka, czego nie mogę powiedzieć o reszcie posiłku - przydałby się nam pies, który by "odkurzał" podłogę po takich obiadkach.