Wielorazówki nocną porą

Kolejny raz o pieluchowaniu wielorazowym. I na pewno nie ostatni. Ale tym razem o pieluszkach wielorazowych na noc. Do tej pory jakoś na noc zakładaliśmy pampersy i nie miałam odwagi założyć Michałkowi wielorazówki.

Ale w końcu się udało! Mamy pierwszą noc przespaną w pieluszce wielokrotnego użytku. W dodatku zakończoną sukcesem - przespana cała noc (a to ostatnio rzadkość) i bez przecieków!

Zanim położę się spać budzę Synka na karmienie, zwykle zmieniam mu też wtedy pieluszkę. Tak też było tym razem. Przed karmieniem założyłam mu formowankę bambusową Puppi z wkładem bambusowym, na wierzch otulacz PULowy i taki zestaw dał radę.

Dałam też do środka wkładkę polarową, żeby Michaś nie czuł wilgoci. Fakt, że gdy rano Synek się obudził, miał tak przesikaną tą pieluchę, że można było ją wykręcać, a polarowa wkładka też już zamokła doszczętnie, ale udało się i bardzo się cieszę z tego powodu.

Następnym razem dam grubszy wkład, żeby zwiększyć chłonnność - to był trzywarstwowy bambus, myślę, że z pięciowarstwowym powinno być lepiej i może polarek utrzyma się suchy.

Jedyny problem jest taki, że dziś na noc pewnie założymy pampersa - formowanka nie wyschnie, a na razie mam tylko tą jedną, inne bardziej chłonne wkłady ciągle schną... Trzeba będzie zrobić zakupy ;)