Zupa krem z brokuła

Dziś na obiadek dla Michasia przygotowałam zupkę z brokuła. Różnie podają różne źródła, od kiedy można podać brokuła - znalazłam informacje, że można go podać po 5 miesiącu, po 6 i po siódmym miesiącu.

Stwierdziłam, że spróbujemy, Michaś ma skończone 6 miesięcy, a od około miesiąca je pierwsze posiłki. Zacznę od przepisu. Potrzebny jest:

świeży brokuł - kilka różyczek
mała marchewka
mały ziemniak
łyżeczka masła

Warzywa gotujemy w wodzie do miękkości - najpierw wrzuciłam pokrojone w kostkę marchewkę i ziemniaka, potem dodałam brokuł, żeby nie rozgotował się doszczętnie. Jak warzywa są miękkie to odlewamy część wywaru, ale zostawiamy go na wszelki wypadek. Do zupki dodajemy masło i miksujemy - jeśli jest za gęsta dolewamy trochę wywaru.

Zupka wychodzi fajna zielona i smakuje intensywnie brokułem - marchewka ginie zupełnie, a ziemniak tylko daje bardziej kremową konsystencję.


Michałkowi smak bardzo odpowiadał, zjadł z chęcią kilka łyżeczek (nie chciałam dawać mu więcej, bo to pierwsze podejście do brokuła). 


Ponieważ rączki wróciły do buzi, znów mamy ślinotok i Michaś gryzie wszystko co wejdzie mu w ręce, to przypuszczam, że możemy spodziewać się kolejnego ząbka.


Nie wiem tylko czy dzisiejsze popołudniowe marudzenie i problem z zaśnięciem miały związek z ząbkami czy może jakimiś problemami brzuszkowymi po tym brokule. Jednak wieczorem Michaś zjadł dużą porcję kaszki na kolację, więc to chyba nie brzuszek (mam nadzieję).

A tutaj "pan ząbek pierwszy". Co prawda trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby go dostrzec, ale już jest :) (bluzka jest mokra, a Michaś trochę brudny, ale to było już po zjedzeniu a przed przebieraniem i dokładniejszym myciem - zresztą jak widać: brudne dziecko to szczęśliwe dziecko ;) )