Wielorazówki nocną porą

Hmm.. Miałam napisać jak nam poszło z wielorazówką założoną na noc. Więc w zasadzie nie poszło ;) Owszem założyłam ją Michałkowi, jednak nim zasnął zmieniłam na pampersa.

Ale zacznijmy od początku. Założyłam Synkowi formowankę z wkładem bambusowym 5-warstwowym z nadzieją, że jej chłonność będzie na tyle duża, że wystarczy chociaż do połowy nocy. Na to otulacz i uzyskałam ogromną pupę, naprawdę ogromną. 

Miałam pewne wątpliwości, czy Michałkowi będzie wygodnie, ale nie protestował, ani nie wiercił się bardziej niż zwykle, więc uznałam że dla niego jest do przyjęcia.

Jednak odkąd Michaś dostaje stałe pokarmy, pije w ciągu dnia więcej. A jak więcej piej to i więcej sika. Efekt był taki, że nim zasnął to zdążył dokładnie zamoczyć pieluszkę. A jak poczuł mokro pod pupą to wiercił się, przekładał z boku na bok, kopał nóżkami - nie było opcji, że zaśnie.

Skapitulowałam i zmieniając pieluszkę założyłam mu pampersa. I na razie w nocy Michałek śpi w pampersach, tylko po nocnym karmieniu zmieniam mu na śpiąco pieluszkę, żeby uniknąć porannych przecieków. 

Może ta formowanka jeszcze nie osiągnęła też pełnej chłonności, bo jest nowa i nie prałam jej jeszcze zbyt wiele razy. Będziemy pewnie próbować jeszcze i z formowanką, i może z jakimś innym zestawem.

Muszę też kupić już nocnik i zacząć próbować wysadzać Michała przed snem na niego. Może się uda coś "złapać" ;) Wiem, że Synek ma jeszcze sporo czasu na odpieluchowanie, ale liczę ,że nastąpi to szybciej niż później. Głównie przez wzgląd na jego własny komfort.