Pierwszy ząbek!

Można powiedzieć, że mamy pierwszego ząbka :) Można powiedzieć, bo ząbek przebił się przez dziąsło i ma ze 2 milimetry, ale już nie drażni dziąsełka i mamy znów cudowne, grzeczne dziecko :)

Jako pierwsza pojawiła się prawa jedynka na dole. Co prawda jeszcze trzeba się dobrze przyjrzeć aby ją zauważyć, ale jest. Ząbek jest dość ostry, co daje się odczuć jak Michasiowi uda się ugryźć kogoś z nas w palec. 

Zapewne to cisza przed burzą, bo będą wychodzić kolejne ząbki, więc cieszymy się tymi kilkoma chwilami spokoju. Wrócił dobry humor Michałka i uśmiech na buzi gości przez cały dzień. Śpi w ciągu dnia krótko, ale przynajmniej nie marudzi przed zasypianiem.

Okazuje się, że Michaś potrafi się naprawdę długo bawić sam - wystarczy mu, że ma mnie w zasięgu wzroku, a ja mogę spokojnie poprasować, czy zrobić cokolwiek innego. Przy bolących dziąsełkach jak zajął się na 15 minut sam sobą to był sukces. 

To już ostatnie bezzębne uśmiechy, więc trzeba je uwiecznić :)


A na kolację była pyszna kaszka..