Paczka od Pupusia numer 2

Pierwsze zamówienie robiłam radośnie i spontanicznie i zapomniałam o rzeczy może nie najważniejszej, ale na której mi zależało ;) Więc krótko po pierwszej paczce dostaliśmy drugą - tym razem przemyślaną.

Za pierwszym już razem chciałam zamówić ocieplacze/getry na nóżki. Głównie po to, aby ułatwić sobie zmienianie pieluch w ciągu dnia w domu. Nie będziemy tracić cennego czasu na ściąganie i zakładanie spodni, kiedy przecież można się bawić!

Zamówiłam dwie pary, jedne tęczowe, drugie miały być granatowe w niebieskie gwiazdy, ale chyba wzór się skończył i przyszły szare w niebieskie grochy. Wzory może nie są super chłopięce, ale po domu nam to nie przeszkadza ;)




Ponieważ rozkręciłam się na dobre z pieluchami wielorazowymi, zamówiłam też kosz ze szczelną pokrywą. Pupus ma kosze na pieluszki, które można traktować jako schodek - jestem dość niska więc myślę, że skorzystam nie raz z tej funkcji.

Zdjęcie pochodzi ze strony pupus.pl

Chodziło mi po głowie od jakiegoś czasu zapięcie snappi do pieluszek, więc skusiłam się także na nie. Chociaż już po zamówieniu gdzieś czytałam, że zapinka ta lepiej sprawdza się przy mniejszych, i mniej ruchliwych niemowlętach - przetestuję i zdam relację ;)

Żeby nie było, że w sklepie z pieluszkami, nie wzięłam żadnej pieluszki, zamówiłam jeszcze dwie kieszonki - bardzo polubiłam ten typ wielorazówek. Jedno wiem już na pewno, jak się chce spróbować pieluchowania wielorazowego, nie ma co brać na początek tych najtańszych pieluszek, bo można łatwo się zrazić. 



Pupuś wcale nie jest najdroższy, a bez porównania lepszy (od tych kieszonek, które miałam) moim zdaniem. Na pewno lepiej zacząć od pieluszek dobrej jakości, a te takie są w moim odczuciu. Może kiedyś porwę się na Milovię, albo coś w tym stylu, żeby sprawdzić czy droższe pieluszki są naprawdę lepsze ;)

Zamówiłam też coś dla siebie - z duża doza nieśmiałości, wzięłam podpaskę wielorazową. Jeśli pieluszki wielorazowe są lepsze, to przynajmniej w teorii podpaski też powinny być - naturalny, oddychający materiał. W dotyku jest miękka i miła, nie to co papierowe jednorazówki, więc jestem pełna nadziei...

A tematem dzisiejszej lekcji była anatomia lisa ;)