Mamy 5 miesięcy!

Jak to szybko zleciało! W zasadzie to już 5 i pół miesiąca - 2 sierpnia, gdy Michałek skończył 5 miesięcy byliśmy na wakacjach u Dziadków :)

Nasz Synek ciągle się zmienia, rośnie ciągle w oczach a my trenujemy bicepsy. Michaś waży około 7,5 kilograma, ubranka w rozmiarze 74 są na styk. Dokładne informacje o wadze i wzroście pewnie uzyskam niedługo - musimy iść na szczepienia, więc lekarz też zmierzy i zważy Michasia.

Co potrafi nasze Dziecko? Zaczyna gaworzyć na całego, wymawia coraz więcej sylab - próbuje mówić ma-ma-ma-ma, ta-ta-ta, da-da-da, czasem na-na-na.. Chichocze na całego gdy ktoś lub coś go rozśmieszy, uśmiecha się do nas pierwszy.

Rwie się do siedzenia - z leżenia podnosi się gdy trzyma się naszych dłoni, ale z pozycji półsiedzącej czasem udaje się mu już usiąść. W foteliku samochodowym trzyma główkę uniesioną, pasy trzymają go jednak w miejscu. Leżąc na brzuszku potrafi ponieść klatkę piersiową na wyprostowanych rączkach - robi tzw. syrenkę ;)

Poza tym w ciągu 2 dni opanował ssanie palca u nogi - najpierw nie było widać żeby go to interesowało, aż pewnego dnia zaczął ciągnąć nóżki do buzi. Siedząc u kogoś na kolanach (to takie pół-siedzenie, zawsze opieramy mu plecki na swoim brzuchu, żeby Michaś był w pozycji podobnej jak w foteliku) też mocno interesuje się swoimi nóżkami - gdy uda mu się podnieść plecki to od razu robi skłon do palców u nóg z otwartą buźką ;) Trzeba go mocno trzymać.

Poza tym leżąc na brzuszku podciąga kolanka pod pupę i próbuje się czołgać - nawet całkiem nieźle mu to wychodzi i przemierza całe nasze łózko. Próbuje przekładać przedmioty z ręki do ręki, a czasem celowo je upuszcza i z zainteresowaniem patrzy na podnoszącego. Potem znów puszcza, żeby sprawdzić czy znowu ktoś podniesie ;)

Odwraca się w stronę, z której słyszy głos lub dźwięki, patrzy za osobą chodzącą po pokoju. Uwielbia "stać" na kolanach - trzymam wtedy Michasia pod paszkami, a on podpiera się nóżkami i się śmieje. Ostatnio próbuje też stawać na moich kolanach gdy trzymam go na rękach na siedząco - opera wtedy się brzuszkiem i rączkami na mojej klatce piersiowej i podnosi się na nóżkach. Jeszcze trochę i będziemy za nim biegać :)

Michałek też zaczyna swoją przygodę z jedzeniem pokarmów stałych, ale o tym będzie osobny post.

W trakcie zabawy potrafi dokonać rzeczy ciekawych, np. założyć sobie pieluszkę na głowę. Obraca się bez najmniejszego problemu na brzuszek, ale zapomniał jak przewrócić się na plecki (wcześniej obracał się z brzuszka na plecy, ale nie potrafił obrócić się na brzuszek).

Do tej pory w nocy spał spokojnie, teraz nadal śpi raczej dobrze, ale gdy wstaję w nocy aby go nakarmić to najczęściej znajduję Michasia ułożonego w odwrotną stronę niż go kładłam, a czasem śpi w poprzek łóżeczka :) Przykrywanie go na noc czymkolwiek nie ma najmniejszego sensu - i tak się odkryje.

Poniżej kilka fotek :)