Jak zrobić myszkę przytulankę

Przytulanki można kupić zapewne w każdym sklepie dziecięcym, o przeróżnych kolorach, motywach i z różnymi dodatkami (metkami, gryzaczkami, piszczałkami i nie wiadomo czym jeszcze). Można kupić, ale można też łatwo, bez wysiłku i szybko zrobić nie wydając ani złotówki. 

Nie należę do osób skrajnie oszczędnych - są rzeczy na których nie oszczędzam, bo priorytetem jest jakość produktu. Przytulankę pewnie też bym mogła kupić, ale wykonanie jej sprawiło mi dużą przyjemność, i mam nadzieję, że mój Synek ją polubi bardziej niż sklepowe zabawki. 

Co potrzebujemy aby wykonać taką przytulankę? 
Potrzebny będzie kawałek materiału, z którego uszyjemy myszkę - u mnie był to niewykorzystany kaptur od bluzy polarowej. Ponadto przydadzą się skrawki różnych tkanin, w różnych kolorach i o różnych fakturach, aby zabawka była ciekawsza. Z tym też raczej nie powinno być problemu - nos wycięłam ze starego t-shirtu Męża, metki po bokach z jednej strony to kolorowe wstążki, z drugiej kawałek szerokiej gumki, płótno i satyna obszyta różową lamówką. Oczka wyszyłam muliną, ale można też naszyć wycięte kółeczka materiału, grunt żeby nie naszywać guzików - mogłyby się urwać i zostać połknięte przez dziecko. Oczywiście potrzebujemy nici, nożyczek i igły, chyba że ktoś posiada maszynę do szycia, to ma ułatwione zadanie.








Jak mamy wszystko przygotowane przystępujemy do pracy. Z materiału wycinamy kształt naszej myszki (lub innego zwierzątka, to zależy od naszej fantazji), a ze skrawków przygotowujemy metki. 





Metki, które nie będą wykonane ze wstążek, czy gumki musimy zszyć z dwóch warstw tak, by snujące się brzegi tkaniny znalazły się w środku. Czyli zszywamy z trzech stron i przewracamy na drugą stronę. Podobnie postępujemy z noskiem, z tym że po przewróceniu go na drugą stronę wypychamy trochę watą, żeby nie był sflaczały. 

Teraz metki i nos wkładamy pomiędzy dwie warstwy materiału, tak żeby znalazły się w środku i zszywamy wszystko razem, zostawiając niewielki odcinek, żeby można przewrócić przytulankę na drugą stronę. Po przewróceniu mamy już maskotkę z metkami, zostaje tylko zszyć pozostawiony otwór. Polar, którego użyłam jest dość mięsisty i gruby, więc nie dawałam żadnego wypełnienia do środka, jednak jeśli mamy cieńszy materiał, można wypełnić lekko środek przytulanki lub dać podwójne warstwy materiału. 

Na koniec sprawdzamy czy nigdzie nie wystają nitki oraz czy wszystko dobrze zszyliśmy. Pierzemy przytulankę, zwracając uwagę na to, by bardzo dokładnie ją wypłukać - na pewno wyląduje w buzi naszego Szkraba. I gotowe!