Banalne ciasto z owocami dla mam karmiących i nie tylko

W niedzielę odwiedzili nas Mój Brat i Bratowa , a także moi Rodzice. Chciałam upiec coś na ich przyjazd, ciasto które będzie smaczne, i które będę mogła jeść (nie wszystkie rzeczy mogę jeść, ale o tym napiszę innym razem).

W związku z tym padło na ciasto biszkoptowe. Masy wszelkiego rodzaju niestety w moim przypadku odpadają, a sam biszkopt specjalnie porywający nie jest, więc przygotowałam go z owocami sezonowymi. Maliny i jagody - zestaw piękny kolorystycznie i smakowo.

Przepis jest naprawdę banalnie prosty, a wykonanie zajmuje kilkanaście minut, więc świetnie się nada także na niespodziewane wizyty. Chyba, że lubimy piec do tego stopnia, że celebrujemy tą czynność (tak jak ja), to wtedy może nam to zając kilka minut więcej.

Potrzebujemy:
5 jajek
5 łyżek cukru
5 kopiastych łyżek mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
aromat (opcjonalnie)
owoce - ja użyłam malin i jagód, ale mogą być w zasadzie dowolne.




W pierwszej kolejności blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i włączamy piekarnik na 170 stopni. W czasie gdy piekarnik się nagrzewa, przygotowujemy ciasto - dokładnie tyle to trwa.

Jajka rozdzielamy - osobno żółtka i białka. Do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę. Do ubitej piany dodajemy stopniowo cukier, a następnie żółtka (cały czas ubijając). Gdy żółtka się połączą z pianą odkładamy mikser. Teraz dodajemy aromat, jeśli chcemy (ja dałam kilka kropel śmietankowego). Stopniowo dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia mieszając masę łyżką lub silikonową łopatką. Mieszamy delikatnie by ciasto nie klapło, starając się by "połknęło" jak najwięcej powietrza.

Teraz wylewamy ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i posypujemy owocami. 





Wkładamy do nagrzanego piekarnika na ok. 25 minut. Czas pieczenia zależy tak naprawdę od piekarnika, mój dość mocno piecze i ciasto było gotowe po 20 minutach. Najlepiej sprawdzić patyczkiem. Ja miałam blaszkę prostokątną o wymiarach 36 cm x 29 cm, ale z powodzeniem można je zrobić np. na tortownicy o średnicy 26 cm, będzie troszkę wyższe.




Po upieczeniu delikatnie wyciągamy i ustawiamy na ruszcie do ostygnięcia. Ciasto delikatnie opadnie. 




Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem. I gotowe!

Ciasto wyszło pyszne, soczyste i znikło ze stołu szybko. Udało mi się zrobić zdjęcie po rozkrojeniu zanim zostało pochłonięte w całości. Prezentuje się tak: